Wiesz już na 1000%, że chcesz kupić czarnego teriera. A wiesz jak znaleźć hodowlę, w której kupisz swojego psa? Metod jest kilka. Najszybciej i najprościej przez internet: portal OLX, strony hodowli, Facebook.  Ale najszybciej i najprościej nie zawsze znaczy, że najlepiej. W internecie krąży wiele wpisów rozczarowanych zakupem właścicieli psów. Zakładam, że nie masz ochoty być jednym z nich.

W tym poście opowiem Ci, czego na pewno nie polecam Ci robić i jakie są najczęściej popełniane błędy przy wyborze hodowli.

Odległość i cena

Kiedy pytam właścicieli czarnych terierów, jak kupili swojego psa, często słyszę, że znaleźli go za pośrednictwem portalu OLX. Schemat działania jest zwykle podobny. Szukali po frazie: „czarny terier”. Wybierali swoje województwo (ewentualnie miejsce w promieniu 100-200 kilometrów) lub interesujący ich przedział cenowy.

Ta metoda ma swoje plusy. Dzięki niej szybko znajdziesz miot:

  • odpowiadający Twoim kryteriom,  
  • najtańszy na rynku,
  • najbliżej Ciebie.

Priorytet masz tylko jeden, noo… góra dwa. Mniej wydasz przy zakupie psa. Oszczędzisz czas na dojazd i kasę na benzynę. Szybciej będziesz się cieszyć maluchem. To wszystko fakt! Ale ta metoda ma też kilka zasadniczych minusów:

  • zawężasz swój wybór,
  • kryterium ceny szczeniaka nie zawsze jest adekwatna do jego wartości,
  • oszczędność czasu i pieniędzy może okazać się pozorna.

Dlatego paradoksalnie bardziej opłaci Ci się poświęcić więcej czasu i pieniędzy w fazie zakupu psa. Jest bowiem większa szansa, że zrobisz to tylko raz. No, chyba że wolisz pozornie oszczędzić na początku, a potem systematycznie płacić mniejsze sumy za leczenie psa lub rozwiązywanie jego problemów behawioralnych. Nie zapomnij, że pochłonie to też Twój czas.

Ale wiesz co, może nie będziesz mieć żadnych problemów z psem. Może wszystko będzie dobrze. Tylko, czy uda Ci się znaleźć psa, którego tak naprawdę szukasz? Jeśli będziesz mieć dużo szczęścia, to tak ;) Ale ze szczęściem bywa różnie. Dlatego pomóż mu trochę i sprecyzuj listę cech, które chcesz, żeby Twój pies miał.

Cena czarnego teriera to niewątpliwie bardzo ważne kryterium. Ustalając swój budżet na zakup czernysza, postaraj się by miał on realny kształt. Weź pod uwagę aktualne ceny terierów na rynku i dolicz prawdopodobne koszty transportu psa. Gdy znajdziesz swoje wymarzone szczenię, sprawdź, czy Cię na nie stać.   

Możesz też zrobić odwrotnie. Wybierz kilka miotów, których cena mieści się w Twoim budżecie i sprawdź, czy znajdziesz wśród nich swojego wymarzonego psa.

Cudne zdjęcia i urocze filmy

Oglądasz stronę w necie. Widzisz zdjęcie cudnego, puchatego, czarnego pyszczka, który patrzy tylko na Ciebie i… już wiesz. To ten! Ja chcę tego! On jest taki cuuuudny! Kupujesz i masz. A co masz? No właśnie… Po paru tygodniach się okazało, że nie to o czym Ty i Twoja rodzina marzyliście.

Wiem, jak łatwo ulec emocjom pod pływem zdjęcia lub filmu cudnego szczeniaka. Myślisz, że ja tak nie miałam? Kurczę, nie raz! Kiedyś nie wiele brakowało, a kupiłabym psa od hodowcy z dalekiej Syberii (prawie spod chińskiej granicy). Zobaczyłam zdjęcie kilkumiesięcznego czernysza. To była miłość od pierwszego wejrzenia! Szybko spojrzałam na rodowód. Był fantastyczny. Super pasował do moich linii. Do tego urodził się w hodowli, którą uwielbiałam i śledziłam od dawna. I nagle wszystko przestało mieć znaczenie. Cena psa. Cena jego transportu do Polski. A uwierz mi, że jak dodałam jedno do drugiego to, zer w wyniku było całkiem sporo. Ale to nie było wtedy ważne. Ja po prostu chciałam go mieć. Trwałam w tym stanie przez kilka dni, a potem powiedziałam sobie: „Ok ten pies jest fantastyczny, a teraz ochłoń i przypomnij sobie, jaki był Twój plan. Czy ten pies spełnia Twoje kryteria? Czy kupując go, osiągniesz swój cel?”. Emocje mi opadły i dla odmiany zaczęłam racjonalnie myśleć. Analizowałam zakup tego cudnego psa pod kątem moich wcześniej, przyjętych kryteriów i wiesz co? Z bólem serca stwierdziłam, że jego zakup to wcale nie jest taki dobry pomysł.

Zrezygnowałam, ale z perspektywy czasu nie żałuję. Od błędnej decyzji uratował mnie mój plan. A uwierz mi dobry plan zakupu psa to podstawa.

Cud, miód, strona www

Czytasz ogłoszenie o szczeniakach. Na pierwszy rzut oka wygląda ciekawie. Chcesz dowiedzieć się więcej o hodowli. Klikasz w link prowadzący do jej strony. A tam… jedno, wielkie WOW! Piękne zdjęcia, fantastyczne osiągnięcia z wystaw i wyniki badań psów takie, że mucha nie siada. Wtedy myślisz: „To jest to!”. Ale czy na pewno?

Kiedyś popularne było powiedzenie: „Papier przyjmie wszystko”. Dziś to samo można powiedzieć o zamieszczanych treściach w internecie. Dlatego chciałabym Ci pokazać, jak przeanalizować stronę internetową hodowli pod kątem zakupu psa.

Strony hodowli są różne tak jak i sami hodowcy. Dla jednych strona www to forma reklamy, dla innych forma dokumentacji ich hodowlanych dokonań. Cel istnienia strony ma bezpośrednie przełożenie na publikowane tam informacje. Na stronach w formie reklamy znajdziesz jedynie pozytywne dla hodowli treści, czyli informacje o psach wygrywających na wystawach, zdrowych i ładnie prezentujących się na zdjęciach. A na stronach w formie dokumentacji hodowlanej rozpiętość wyników jest dużo większa. Obok multichampionów są psy z dużo mniejszą ilością tytułów, a niektóre nie mają ich wcale. Wyniki badań psów są różne, a nie tylko te najlepsze. Na zdjęciach nie wszystkie psy prężą klatę we fryzurze wystawowej.

Wiele lat temu, kiedy nie miałam doświadczenia w hodowli psów, strony reklamowe wywoływały u mnie „efekt wow”. Dziś jest wręcz odwrotnie. Po przejrzeniu takiej strony myślę sobie: „No wszystko fajnie, tylko ciekawe, o czym nie napisali?”. Bo o ile normą jest, że nie wszystkie psy z miotu są przebadane. A teraz będę szczera do bólu. Normą jest, że tylko niewielka część właścicieli decyduje się na przebadanie swoich psów. To cudów nie ma, żeby wszystkie wyniki były dobre. Statystycznie jest to po prostu niemożliwe. Wyjątek mogą stanowić hodowle, które dopiero zaczynają swoją działalność. Miały 1 lub 2 mioty albo powtarzały 1 konkretne skojarzenie. Sama znam takich hodowców, którzy mieli swego rodzaju szczęście początkującego.

Dziś „efekt wow” budzi we mnie strona dokumentująca dokonania hodowli. Po lekturze takiej strony myślę sobie „O wow! Jest wszystko, czego chciałam dowiedzieć się o tych psach i nie muszę dalej szukać w necie”. Poza tym mój poziom zaufania do hodowcy rośnie. Widzę, że otwarcie przedstawia mi, jak jest. Dzięki temu mogę przeanalizować jego dane i świadomie podjąć decyzję, czy chcę kupić z tej hodowli psa, czy nie.

Ja wolę kupić psa od hodowcy, który na swojej stronie w sposób transparentny prezentuje swoje psy. Przekonuje mnie to dużo bardziej niż strona, gdzie wszystkie psy są super lub informacji o nich w ogóle brak. A Ty co wybierasz?

Zapamiętaj

Gdy wybierasz hodowlę, w której chcesz kupić psa:

  • cena i odległość to ważne kryteria, ALE nie najważniejsze, a na pewno nie jedyne,
  • nie ulegaj emocjom pod wpływem zdjęć i filmów szczeniaka,
  • zwróć uwagę na typ prezentowanych informacji na stronie internetowej hodowli.

Teraz Ty

  • Pobierz bonus w postaci darmowego zestawienia excel, które pomoże Ci wytypować hodowle. Uzupełnij dane. Sprawdź, czy znajdziesz wśród nich swojego wymarzonego psa.

Podaj dalej

  • Podobał Ci się tekst? Podaj go dalej. Niech Twoi znajomi też mają coś z życia ;)