Jak długo żyje czarny terier? To jedno z najczęściej, wpisywanych pytań w wyszukiwarki internetowe w kontekście czernyszy. To naturalne, że decydując się na wybór konkretnej rasy, interesujesz się tym tematem. Kupujesz w końcu nie tylko nowego psa, ale przede wszystkim swojego, puchatego kumpla. Dla mnie ta kwestia też ma bardzo duże znaczenie. To m.in. dlatego nie zdecydowałam się na zakup doga, choć uwielbiam tę rasę od dzieciństwa.   

W tym wpisie opowiem Ci, jak długo żyje przeciętnie czarny terier. Wyjaśnię Ci 3 rzeczy, które mają na tę kwestię bezpośredni wpływ i na które warto zwrócić uwagę przy zakupie psa.

Ile średnio żyją teriery rosyjskie i z czego to wynika?

Z moich obserwacji wynika, że czernysze żyją przeciętnie od 10 do 13 lat. To tyle, ile wynosi obecnie średnia długość życia psów. Czy to znaczy, że Twój pies tyle właśnie będzie Ci towarzyszył? Tego nie wiem. Zwróć, proszę, uwagę na słowo „przeciętnie”. I tak np. moja Taira i Presja odeszły w wieku lat 12. Vasily był ze mną lat 8. Ale znam też historie czernyszy, które żyły dłużej niż 13 lat, bo 15, a nawet 16 lat.

Czarne teriery należą do ras dużych i to jest jedna z przyczyn, dla której plasują się w średniej. Dla porównania rasy olbrzymie żyją średnio 7-10 lat, a rasy małe średnio 13-18 lat.

Mojego 8-letniego teriera traktuję już jak seniora. A po ukończeniu przez niego 10-go roku życia, każdy kolejny rok cieszy mnie podwójnie.

Co wpływa na długość życia Twojego czarnego teriera?

Wiele rzeczy: m.in.  genetyka, dieta, warunki, w jakich żyje pies, profilaktyka zdrowotna. Ale ja chciałabym Ci w tym poście pokazać aspekty, na które Ty masz bezpośredni wpływ, wybierając swojego szczeniaka.

Zanim kupisz psa, zwróć uwagę na:

JLPP

W ogłoszeniach o sprzedaży szczeniąt znajdziesz sporo tajemniczych skrótów. Jednym z nich jest (a przynajmniej powinien być) JLPP. Oznacza on chorobę o nazwie młodzieńczy paraliż krtani i polineuropatia. Jeśli interesuje Cię szczegółowy opis tego schorzenia, wpisz w przeglądarkę JLPP, a znajdziesz w internecie sporo materiałów na ten temat. Ja chciałam natomiast, pokazać Ci praktyczną stronę tego zagadnienia.

Jeśli kupisz szczenię chore na JLPP, istnieje niebezpieczeństwo, że Twój pies umrze w przeciągu kilku najbliższych tygodni albo miesięcy. Porażenie krtani objawia się m.in. problemami z oddychaniem i przełykaniem. Wyobraź sobie, że Twoje szczenię, zamiast bawić się i rozrabiać (jak na ten wiek przystało), dusi się i krztusi. A Ty, zamiast cieszyć się z zakupu psa, biegasz nerwowo po weterynarzach. Wydajesz masę kasy, a Twój pies czuje się coraz gorzej.  Nie potrafię sobie wyobrazić tego, co czuje właściciel psa w takiej sytuacji. Słyszałam o takich historiach i o ludziach, którzy przeżyli prawdziwą traumę.

Dobra wiadomość brzmi: możesz tego uniknąć. JLPP jest chorobą genetyczną, którą dziedziczy się w stosunkowo prosty sposób. Znając wyniki rodziców, możesz przewidzieć możliwy wynik szczeniaka. Oszczędzę Ci wykładu na temat zasad dziedziczenia autosomalnego recesywnego, choć brzmi nieziemsko. Wiem! Podpowiem Ci natomiast, na co warto zwrócić uwagę:

  • jeśli żadne z rodziców nie ma wyników testu, to Twoje szanse na zdrowe szczenię są bliżej nieokreślone. Szczeniaki w miocie mogą urodzić się chore lub zdrowe.
  • jeśli tylko jedno z rodziców jest przebadane, a jego wynik jest JLPP N/N (wolny od JLPP), to żadne ze szczeniąt nie zachoruje (nawet jeśli drugi rodzic byłby nosicielem).
  • jeśli tylko jedno z rodziców jest przebadane, a jego wynik jest JLPP N/HU (nosiciel JLPP), to scenariusze są 2. Z osobnikiem genetycznie wolnym żadne ze szczeniąt nie zachoruje. Szczeniaki mogą natomiast być nosicielami i przekazywać chorobę kolejnym pokoleniom.
    Z osobnikiem, który również jest nosicielem, istnieje prawdopodobieństwo aż 25% chorych szczeniąt w miocie

Legenda

Skoro wiesz już, jakie masz opcje. Wybierz tę, która najbardziej Ci pasuje.

Inbred

To temat rzeka. Ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. I przyznam Ci się, że długo się zastanawiałam, jak go ugryźć, aż któregoś dnia obejrzałam na Facebooku live z Joanną Mróz-Gabrysiak – doświadczoną hodowczynią dogów niemieckich (hodowla Z Kuźni Napoleońskiej). Usłyszałam od niej, że inbred jest jak młotek. Można nim zrobić dużo dobrego albo dużą szkodę. I myślę, że tym porównaniem trafiła w sedno! Ale po kolei.

O inbredzie mówi się wówczas, gdy rodzice szczeniaka mają wspólnych przodków. Współczynnik inbredu  pokazuje stopień pokrewieństwa obojga rodziców i obliczany jest na podstawie tego, w którym pokoleniu i jak często powtarza się wspólny przodek. Wynik podawany jest w %. Im wyższy jest współczynnik inbredu, tym większy jest stopień pokrewieństwa. Okej, oszczędzę Ci dalszego wykładów z genetyki, bo teoria nigdy nie była moją mocną stroną. W praktyce wygląda to z grubsza tak, że im silniejszy inbred, tym szczeniaki są potencjalnie bardziej podatne na jego pozytywne lub negatywne skutki. Ekstremalnie bliski przykład inbredu to pokrycie córki ojcem. A bardziej zachowawcza forma inbredu to np. powtarzający się przodek w 4. lub 5. pokoleniu.

Hodowcy stosują inbred, żeby uzyskać lepsze psy – bardziej wyrównane w typie pod względem określonych cech anatomii, charakteru i zdrowia. Chów wsobny ma pomóc w silniejszym utrwaleniu wyżej wymienionych cech i statystycznie zwiększyć ich występowanie. W praktyce chodzi o to, żeby miot był mniej zróżnicowany, a hodowla mniej przypadkowa.

Innym powodem stosowania tego narzędzia jest testowanie materiału genetycznego. Poprzez próbne krycie hodowca sprawdza, jakie geny zostały przekazane potomstwu i w jakim stopniu. Następnie ocenia, które z cech są przydatne z punktu widzenia jego hodowli, a które nie. Bada, które cechy mogą podnieść poziom jego psów, a które są dla jego linii destrukcyjne.

Negatywne aspekty inbredu to nie tylko wady anatomiczne, ale również kwestie, które mogą mieć bezpośredni wpływ na długość życia Twojego psa. Możliwe, że w efekcie inbredu u Twojego szczeniaka wystąpią:

  • wady / choroby genetyczne,
  • problemy rozwojowe,
  • zmniejszona odporność na choroby,
  • kłopoty z psychiką (np. lękliwość / nadpobudliwość),
  • zmniejszona witalność.

Tyle teorii, a teraz powiedzmy, jak to się ma do Ciebie i Twojego potencjalnego psa. Gdybym Ci napisała: „Szukaj szczeniaka ze skojarzenia o współczynniku COI max 6% dla 5 pokoleniowego rodowodu”, czy to by Ci coś dało? Pewnie nie. Dlaczego? Bo to jeden z tych punktów, w których teoria rozmija się z praktyką. W ogłoszeniach dotyczących szczeniaków nie znajdziesz takiej informacji, bo większość hodowców tego nie liczy (a nawet jeśli, to takich danych po prostu się nie podaje). W bazie rodowodów czarnych terierów też nie znajdziesz tego parametru.  Chyba że masz tyle samozaparcia, by przeliczyć rodowód szczeniaka samodzielnie. Wtedy pomocny okaże się Kalkulator współczynnika chowu wsobnego

  • Ustaw liczbę pokoleń.
  • Wpisz imiona psów, zaczynając od imienia Twojego potencjalnego szczeniaka. Przy wpisywaniu imion pamiętaj, że wystarczy podać pierwsze człony. Nie musisz przepisywać ich w całości. Druga ważna kwestia – pisownia jest kluczowa. Jeśli błędnie podasz imię psa, który powtarza się w rodowodzie, kalkulator uzna, że to 2 różne psy.
  • Po wpisaniu imion kliknij „oblicz” i gotowe.
  • Jeśli chcesz przeliczyć nowy rodowód, odśwież stronę. To zajmie mniej czasu niż kasowanie imion.

Co możesz zrobić, jeśli nie masz ochoty korzystać z kalkulatora? Pokażę Ci to na przykładzie. Spójrz na rodowód mojego Vasilija.

Vasiliy był zinbredowany 3 : 3 : 2 (czyt. 3 do 3 do 2) na Barta i 3 : 3 na Lavandę (cyfry oznaczają pokolenia, w których powtarza się ten sam przodek), jeśli przeanalizować pierwsze 3 pokolenia jego rodowodu.

Wykonaj podobną analizę rodowodu szczeniaka, który Cię interesuje. Możesz zrobić to samodzielnie albo wspomóc się: Bazą rodowodów czarnych terierów

Chcesz wiedzieć, jak ja to robię?

  • Wpisuję do bazy imię matki (wystarczy początek, a wyszukiwarka podpowie resztę).
  • Po wejściu na jej podstronę, klikam zakładkę „Rodowód próbny” („Trial pedigree” – jeśli korzystasz z angielskiej wersji).
  • Wpisuję nazwę ojca szczeniąt i wybieram go z listy, którą pokazuje baza.
  • Ustawiam rodowód na 4 pokolenia i poziom inbredu na 5.

Po 2-3 minutach mam obraz pokrewieństwa szczeniaka, który mnie interesuje. Baza podaje nazwy powtarzających się przodków z oznaczeniem liczbowym pokoleń, a dodatkowo w rodowodzie oznacza kolorami powtarzające się imiona psów.

Powody stosowania chowu wsobnego są zawsze wzniosłe, a efekty bywają przeróżne. Ja sama miałam rozmaite doświadczenia z inbredem na przestrzeni lat. Od pełnego zachwytu po totalną negację. Obecnie bliżej mi do „złotego środka”.

Przyznam, że sceptycznie obserwuję innych hodowców czarnych terierów i ich próby inbredów. Jednym wychodzi to fantastycznie, a innym wcale. Często mam jednak wrażenie, że więcej w tym przypadkowości niż ich faktycznego wpływu i przemyślanej, konsekwentnie realizowanej polityki hodowlanej. Inbred to zawsze swoista loteria. Pytanie, czy lubisz ryzykować i do jakiego stopnia.

Zanim podejmiesz decyzję, dowiedz się od hodowcy, co możesz potencjalnie zyskać i jakie masz na to szanse. Zapytaj hodowcę:

  • co chciał osiągnąć, inbredując na konkretnego psa,
  • czy tego typu inbredy były już robione,
  • czy zna rezultaty podobnych inbredów,
  • czy ma doświadczenie z inbredem jako takim, czy to może jego pierwsza próba.

Predyspozycje przodków

To kolejny aspekt, który polecam Ci sprawdzić przed zakupem Twojego psa. Każda linia „coś” ze sobą niesie. Kaliber jest różny: od problemów z uszami i delikatnymi przewodami pokarmowymi przez problemy z psychiką, nowotwory, padaczkę czy chorobę Addisona. Pytanie tylko, co jest tym problemem i jak się tego dowiedzieć. Jeśli nie masz doświadczenia z rasą albo konkretną linią, warto zacząć od źródła, czyli od rozmowy z hodowcą. Spróbuj się dowiedzieć:

  • ile przeciętnie żyją jego psy,
  • jak długo pozostają w dobrej kondycji,
  • jakich problemów możesz potencjalnie się spodziewać.

Hodowca powinien znać swoje psy najlepiej i udzielić Ci konkretnych informacji. Jeśli w jego opinii, linia jest bezproblemowa – uważaj! Albo dopiero zaczyna on swoją przygodę z hodowlą i nie ma pełnego rozeznania w sytuacji, albo nie jest z Tobą szczery.

Inna możliwość pozyskania informacji to kontakt z osobami posiadającymi szczeniaki z danej hodowli lub po konkretnym psie. W dobie social mediów nawiązanie takiego kontaktu jest naprawdę łatwe. Możesz zacząć od grup poświęconych rasie. Na Facebooku jest ich masa. Polskie grupy to chociażby.: Czarny terier rosyjski w Polsce ZKwP/FCI, „Czarny Terier Rosyjski – pytania i odpowiedzi

Jeśli napiszesz tam, że szukasz kontaktu do właścicieli konkretnych psów, na pewno otrzymasz pomoc. I tak od nitki do kłębka zbierzesz potrzebne informacje.

Zapamiętaj!

Jeśli chcesz, żeby Twój pies żył dłużej, zwróć uwagę przy wyborze szczeniaka na:

  • badania w kierunku JLPP,
  • stopień inbredu w rodowodzie,
  • predyspozycje jego przodków.

 

Przeanalizuj informacje zawarte w ogłoszeniu o szczeniakach i rodowodzie miotu. Porozmawiaj z hodowcą. Zasięgnij opinii właścicieli psów z konkretnej hodowli lub po wybranych psach. Zbierz informacje i dokonaj świadomego wyboru psa.

Teraz Ty!

  • Pobierz darmowy bonus w postaci checklisty z pytaniami do hodowcy i przydatnymi linkami.

Podaj dalej

  • Podobał Ci się tekst? Podaj go dalej. Niech Twoi znajomi też mają coś z życia ;)